Do pustki

autor:  Josele Levi
5.0/5 | 10


Przenicowałem chmury,
dosztukowałem tęczę.
Z mojej kosmicznej dziury
wypadło pustki naręcze.

Dostojna pustko w wazonie!
Na zimnym kuchennym blacie
stoisz i wszystko zatapiasz
w bezdennym majestacie.

Jakże pięknie cię brak tu
pustko, nie do zniesienia!
Wchłaniasz całkiem bez taktu
me punkty odniesienia.

Wypełniasz umysł i serce
wsysasz najmniejsze detale.
Mistrzyni w hochsztaplerce:
jesteś i nie ma cię wcale.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

znaczy trzeba umierac

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Josele Levi

:)

@ Agnieszka Smugła

Słuszna uwaga

Moja ocena


W ostatnim wersie napisałabym: "jesteś i nie ma cię wcale". Pozdrawiam.

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  
29.05.2015,  PIT