Syzyf

autor:  Michał Muszalik
5.0/5 | 5


Gdy kamień się obsunie i spadnie z łoskotem w dolinę,
schodzi powoli, miarowo, z gorzkim uśmiechem na twarzy.
Wie, że tej chwili wolności nie zabiorą mu
nawet bogowie.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: