Miłość mierzona kilometrami

autor:  Zwyczajna
5.0/5 | 14


Kolejny poranek
na powiekach przysiadł

już tyle niedziel minęło
a świat się nie zatrzymał

uczę się ciszy
przerywanej co jakiś czas,
naszym spotkaniem na brzegu tęsknoty

nie mogę uwierzyć,
ile twojej nieobecności
mogą pomieścić dni

wypalonymi papierosami
próbuję zliczyć samotne noce

wbrew logice,
im ciebie mniej
tym więcej

i bez zadawania pytań wiem,
że u ciebie przeszła burza
czując,
jak z moich loków spływa deszcz

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ TiAmo @ Arkadio

Bardzo Wam dziękuję :) Cieszy bardzo :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Nadzwyczajna

do ulubionych :))

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

jak

Agnieszka-

"nie mogę uwierzyć,
ile twojej nieobecności
mogą pomieścić dni"

-cudne!:)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  
15.05.2015,  PIT

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Marek Porąbka

Marku, bardzo dziękuję :)
(właśnie zastanawiam się nad zmianą tych "moich" kilometrów na "Twoją" samotność ;) )

Moja ocena

Bardzo nostalgicznie.
I raczej to; Miłość mierzona samotnością.
A kilometry robią tutaj za linijkę.
Dobrze się czyta.
Moja ocena:  

@ Agnieszka Smugła

Dziękuję Agnieszko :)

Moja ocena


"nie mogę uwierzyć
ile twojej nieobecności
mogą pomieścić dni"

Piękne.

Moja ocena: