dychotomia

autor:  PIT
5.0/5 | 17


Idę ulicą zamyślony,
patrzę oczyma duszy.
Nade mną gwiazd miliony,
pode mną chodnik się kruszy.

Myśli mam jak balony,
trzymam głowę na sznurku.
Na niebie wpół zawieszony,
wpół wspieram się na murku.

Szukam przyczyny istnienia,
badam rozumu racje.
Pewna jest bez wątpienia,
parówka na kolacje.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

w

parówkach zbyt mało "mięsa"...jak "cukru w cukrze";))

na wielki plus!

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

..

Dzięki wszystkim
Dziś na szczęście kolacja była bez parówki:)
15.05.2015,  PIT

...

Podoba mi się pomysł. Sam zapis równie ciekawy.
I ta "parówka na kolacje", pozytywnie zaskakujące, z dystansem.
Pozdrawiam :)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

:)

Fajnie napisane :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

:)

...ta nieznośna męskość bytu...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: