W objęciach czasu
Na ławeczce,
pod starym dębem
dwie bladosine
pomarszczone dłonie
zmęczone pracą,
poorane czasem,
mocno splecione
pokrzywione palce
trwają w nadziei,
na jeszcze jedno
wspólne przedpołudnie,
kiedy w uścisku
czuć będą miłość,
wciąż bez zmarszczek
pod starym dębem
dwie bladosine
pomarszczone dłonie
zmęczone pracą,
poorane czasem,
mocno splecione
pokrzywione palce
trwają w nadziei,
na jeszcze jedno
wspólne przedpołudnie,
kiedy w uścisku
czuć będą miłość,
wciąż bez zmarszczek

Moja ocena
Moja ocena
@ TiAmo
Więc miło tym bardziej że sprowokowałam rozmarzenie :)@ Arkadio
Cieszę się że się spodobał :)@ Marek Porąbka
Dziękuję Marku, cieszy bardzo :)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Ciekawe
zakończenie.Rozmarzyłam się...:)
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
...
cóż to jest za wiersz..wOw..
Moja ocena
Moja ocena
Bardzo ładne i pomysłowe zakończenie.