Pustka

autor:  Zwyczajna
5.0/5 | 12


Odkąd odszedłeś,
samotność zlizuję z myśli

dotąd
tobą oddychałam,
teraz uczę się
resztki powietrza
zdzierać ze wspomnień

żal pod powiekami
kłuje tęsknotą
zasnąć nie pozwala

nie znikną tak nagle
słone miejsca
na sercu

i choć rozpływasz się
zaplątany
w wilgotnych rzęsach
wspomnień
nie nauczę umierać

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ TiAmo

Dziękuję TiAmo, pozdrawiam :)

@ Marek Porąbka

Dziękuję Marku za sugestię. Akurat lepiej mi się wtedy pisało z tymi "słownymi wygibasami" - wbrew pozorom lżej. To trochę do mnie niepldpbne ale akurat tutaj mnie pasowało :)
Może w wolnej chwili spróbuję zrobić jeszcze jedną wersję, trochę prostszą w zapisie, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Pozdrawiam :)

@ Beatrix

Beatrix nie wiem dlaczego nie możesz popatrzeć się w tym ani pustki ani miłości :)
Zlizywanie samotności to przecież próba życia jeszcze Nim, zdzieranie powietrza tak samo. A słone miejsca na sercu to zalane łzami teksnoty miejsca, które nie mogą się zabliźnić. Akurat tak dla mnie rysuje się pustka po stracie ukochanej osoby.
Pozdrawiam serdecznie :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Wiersz się podoba ...

... tym bardziej wydają mi się niepotrzebne zastosowane
"słowne wygibasy".
Prostota zapisu zabrzmiałaby też dobrze, a nawet lepiej.

To jedynie do mnie ' mówi'

i choć rozpływasz się
zaplątany
w wilgotnych rzęsach
wspomnień

zlizywanie samotności, zdzieranie powietrza, słone miejsca na sercu - nie kojarzy mi się ani z miłością ani z pustką.

Moja ocena

Moja ocena:  

za

ostatnią zwrotkę...
piękna!

pozdrawiam:)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  
04.05.2015,  PIT

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: