Piszę
bo nie muszę
kiedy życiem się krztuszę
z wargi zlizuję słone myśli
zwiotczałe przemijaniem słowa
niczym zmumifikowane
figury martwych zwierząt
napycham wymyśloną treścią
łatwo być poetą
kiedy w głowie grają
weny wonne świerszcze
kiedy życiem się krztuszę
z wargi zlizuję słone myśli
zwiotczałe przemijaniem słowa
niczym zmumifikowane
figury martwych zwierząt
napycham wymyśloną treścią
łatwo być poetą
kiedy w głowie grają
weny wonne świerszcze

Moja ocena
Moja ocena
...
Gorzej kiedy milkną ;)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena