***

autor:  iwona stokrocka
5.0/5 | 8


wychodziła co rano w przeźroczystej nadziei
żądna przygód miłości chciała w życiu coś zmienić

powiewała jej wiara zarzucona na szyję
szła powoli w obawie że coś wzrokiem ominie
oczom blask nadawała zachłannością do życia
w przeźroczystej nadziei pod nią nic do ukrycia

i dziwili się ludzie i pukali się w czoło
patrzcie! idzie wariatka! niosła szybko wiadomość
i zbiegały się dzieci z rumieńcami na twarzach
i krzyczały to samo dzieci lubią powtarzać

gdy zgubiła nadzieję kiedyś całkiem przypadkiem
nikt nie zwracał uwagi na ubraną wariatkę
w czarnej sukni do kostek bez nadziei na miłość
zwiewną wiarę na szyi życie jej zapętliło

puenty tutaj nie będzie gdyż przepadła z nadzieją
na nic rady i wnioski już niczego nie zmienią

iw, marzec 2015



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

jak zawsze przejmująco Iw...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Jakie to...

...piękne!
Można sobie dopowiedzieć wiele rzeczy po przeczytaniu.
A ta "wariatka" wzbudza we mnie same pozytywne uczucia.
Moja ocena: