Obraz abstrakcyjny

autor:  Tomasz Nowacki
5.0/5 | 14


na pierwszym planie
na pierwszy rzut zezowatego oka
coś jakby odsłonięte wnętrze
na rzut drugi (oka po wstrząsie)
raczej wnętrzności
jedni mówią – widać serce
które ktoś włożył
inni – że duszę
obie połowy motyla zrywają się do lotu
układają w kształty
które nigdy nie znalazły swej nazwy w żadnym wierszu
(szkoda, że encyklopedia medycyny jest tu całkowicie nieprzydatna)
każda z nich przeciwieństwem
ultrafiolet i podczerwień
lód i ogień
żądza i odraza
lepkość tropikalnego lasu
i szorstkie arktyczne podmuchy
łączą się z sobą w punkcie symetrii
jej środek oddycha
wsysa i wysysa
hipnotyzuje miękkimi centrycznymi liniami
po implozji eksplozja
po eksplozji implozja
seryjnych ruchów bez strat energii
za to z wiecznym jej dopływem
i już wiesz dlaczego to jest abstrakcja
nie istnieje perpetuum mobile
żadnego rodzaju

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: