intensywnie

5.0/5 | 8


spoglądam w niebo
może w końcu się otworzy
czysto niebieskie
w dziwny czas
pełen napięć

bez spojrzenia
na drugiego człowieka
pośrodku toczą spory
o rosnące własne ego

wtedy przełączam kanały
by ominąć to co odbiera
w miarę stabilny spokój
wypatruję fal uśmiechu
i wsłuchuję się w szum

z dźwięków niewyodrębnionych
jeszcze próbuję wybrać
te które mogą zmienić
wszystkie warianty

na ten jeden zamknięty
w ludzkim sumieniu



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: