Spartańczyk

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 8


gorący oddech Sahary
z twoich ust słowa na wiatr
rzuconych cienie myśli
skręcony z udręki bat
darte w pasy losu dary
zeszyte spartańskim ściegiem
szaty dalekie od modnych
poglądy łatwe do prania
chuchasz w moje ucho
twoje nabyte prawdy

lodowaty dotyk Alaski
oczu taksujących
dreszczyk włosków zjeżonych
miłość w szpalerze na baczność
odbieram defiladę na pokaz
będąc podatny na zmiany
a ty płatasz mi figel za figlem
na wysokich obcasach
boję się że nie dam rady

kiedy udajesz że jesteś
odczuwam lekki niepokój
poskromionej radości



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: