Euforia z...
Pamiętam dokładnie…
Pod przekładanym pomarańczowo różowym niebem
staliśmy na niezliczonej ilości ziarenek piasku.
Porywisty wiatr nawoływał na zachód za chowającym się słońcem.
Rozłożyłam ręce… Bezkres wolności oblał każdy skrawek mojego ciała.
Euforia z głębokiego oddechu jaką człowiek tylko może poczuć.
Nie myślałam już o niczym,
złapałam twoją dłoń…
Azyl.
I... mieszam niebo wysoko podniesioną głową.
ugniatam ziemię zdecydowanym krokiem.
Pod przekładanym pomarańczowo różowym niebem
staliśmy na niezliczonej ilości ziarenek piasku.
Porywisty wiatr nawoływał na zachód za chowającym się słońcem.
Rozłożyłam ręce… Bezkres wolności oblał każdy skrawek mojego ciała.
Euforia z głębokiego oddechu jaką człowiek tylko może poczuć.
Nie myślałam już o niczym,
złapałam twoją dłoń…
Azyl.
I... mieszam niebo wysoko podniesioną głową.
ugniatam ziemię zdecydowanym krokiem.

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
To mogłoby zaistnieć
Pod przekładanym pomarańczowo różowym niebemstaliśmy na niezliczonej ilości ziarenek piasku.
Porywisty wiatr nawoływał na zachód za chowającym się słońcem.
Moja ocena
Moja ocena