W dół po szybie

5.0/5 | 8


Obok uśmiechu były łzy.
Śmiech nie miał już czym się bronić
poddał się szlochowi.
Oddech mknie w dół po szybie,
stajemy się sobie obcy, żyjąc blisko siebie.
Ta absurdalność nas morduje.
Ale…widziałam strach w twoich oczach, gdy miałeś mnie zostawić samą…
Może naprawdę coś to znaczyło?

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: