Ona
jeszcze nie wiem
ile dla mnie znaczy
każdy dzień rozpoczyna się jednak inaczej
pięknem pachnie podniebna łąka
po szczeblach poemy się wspinam
nieraz meila pochlebnego otrzymam
nie za każdym rogiem jest dobra nowina
na przedpolach iluzji pegaza dosiadam
czasem przez sen o sensie życia rozmawiam
A ona zawsze ta sama
ile dla mnie znaczy
każdy dzień rozpoczyna się jednak inaczej
pięknem pachnie podniebna łąka
po szczeblach poemy się wspinam
nieraz meila pochlebnego otrzymam
nie za każdym rogiem jest dobra nowina
na przedpolach iluzji pegaza dosiadam
czasem przez sen o sensie życia rozmawiam
A ona zawsze ta sama

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
ta poema...Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena