Obrządek

autor:  Tomasz Nowacki
5.0/5 | 10


To naprawdę dobry człowiek.
I taki szlachetny.
Wszyscy go lubiliśmy.
A dzisiaj można nawet powiedzieć
całkiem szczerze bez ryzyka:
„kochaliśmy go!”
I umarł sobie, biedak
i w dole leży.
Nastała cisza,
A każdy, kto gapił się w ów dół,
w pełni zaznał należnej porcji smutku
ze świeżo wypranym
i jakże teraz czystym sumieniem.
Ciekawe – spytał ktoś przerywając milczenie –
kto na kogo patrzy z góry?
To co – gdzie ta stypa, bo zgłodniałem –
zapytał ktoś inny.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: