EUTANAZJA

autor:  Beatrix
5.0/5 | 5


przesuwała dni rękami po fiolkach
cierpiąc cierpienia
błagając prośby
zrobiła to z miłości.

przenosi pamięć do zastygłych
bruzd twarzy może i w uśmiechu
- odczuwa chwilowy spokój.

mogła wrócić do życia
spać i nie jeździć windą
jednak po paru latach
psychicznych psychiatry określeń
spowiada się mediom - religii

nie z czynu - z własnych uczuć
I wcale nie dla ulgi
- dla przestrogi innym

nikt jej nie osądzał
lecz poszła za kraty klasztoru
stała się prekursorką
spełnienia ostatnej woli.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: