Codzienny pragmatyzm

5.0/5 | 11


Wiatr cichy
lato już za nami
a ja brodzę po rozgrzanej łące
w krótkich spodenkach
chwila kładzie się wspomnieniem
przed snem

Za mną dzień spokojny
z kalejdoskopem różnych zajęć
prace w ogrodzie
wędrówka po mieście
pełnym obcych myśli

Kończy się spacer po łące
jak długi wieczór w którym
moje plany jak babie lato
rozciągają się wokół
twojej przestrzeni



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

zamyśliłam się nad zestawieniem słów - babie lato i twoja przestrzeń. Wydają się sobie obce czasowo a jednak dobrze zabrzmiały w duecie
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: