But

5.0/5 | 9


Przez życie szedł rozważnym krokiem
na drogę spoglądał głodnym okiem
w kamasze podeszwy brał, co popadło
kamyki, liście, kapsle, papier
mrówkę która nie zdążyła
w porę się ustrzec
wytrwale z czasem się mierząc
na koniec ląduje w śmietniku

O szewcu nie słyszał
bo był to tylko zwykły
niedoedukowany kapeć

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

dotyczy ostatniej

czy on był niedoedukowany? czy nie dedykowany?

Moja ocena

Moja ocena: