Paradoks

5.0/5 | 12


Nie zabiegam o szczegóły, detale
przynoszą to czego nie chciałam.
Pozostaje w ustach słony smak,
zarezerwowany dla wilgotnych oczu.

W czerwonym zmienia się pora dnia
przez rozkrojony owoc granatu.
Liczę pestki. Przy dwudziestej przestaję,
by poczuć na języku smak.

Słodko-kwaśno-cierpki bez podziału.
Jak życie moje, twoje, razem.
Czasem mijamy się przez moment,
W nim jesteśmy najbliżej.
Paradoksalnie.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: