przedjutrze

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 7


późno święta w tym roku
wiesz moja droga
moja luba
i sylwester na karku

świat leży odłogiem
ludzie hucpę mnożą
harmider czyniąc chędożą
wymawiając się nawet Bogiem

wojna będzie moja droga
kostucha ostrzy kosę
jeszcze kręcąc nosem
milsza jej jest epidemia

a tu święta już na progu
prezenty coraz wyuzdane
bardziej na szybką wymianę
nowe wisi już na oku

siądźmy w wigilię naprzeciw siebie
ty i ja życząc podajmy sobie dłonie
by zostało dla nas tak skromnie
jak onegdaj w żłobie

moim prezentem będzie ramię
twoim głowa na nim oparta
zima w tym roku się spóźnia
jak przyjdzie trochę czasu nam zajmie



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: