Póki jestem

autor:  sth
5.0/5 | 6


ja nawet rozumiem to wypatrywanie
jakiejś odskoczni od codzienności
która lepi się do resztek
nieposzarzałych cząsteczek: „Póki jestem”
maciupeńkiego przylądka nadziei
ledwie unoszącego głowę nad powierzchnię
która zdaje się nie mieć litości
głowy Senekowski czy ośle łby
na nich twarze tłuste i zabiedzone
bystre i te zupełnie troglodyckie
by nie przymierać żyjąc
mało komu wystarczy nowa uprząż
do starego kieratu
przecież nawet ta trawa pod kopytami
zapamiętana na pacierz
a powietrze dookoła wyssane z tlenu
kto by się istotnie nie szamotał
próbując nieporadnie oszukiwać
sumienia zmęczonym komórkom :” Póki jestem”
STH



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: