pod dotykiem nieba

5.0/5 | 9


rozebrane z muślinu ramiona
emanują spektakularną prostotą
na oczach księżyca
inaugurują festiwal pragnień

natchnione ciepłem palce
falują szeptem
gładząc kostki pianina
budzą uśpiony instrument

nastrojowa chwila
wspina się dreszczem w wypukłość
w posiadanie zagarniam usta
gdy opuszki przebierają w tonach

nim pożar obejmie siateczkę neuronów
pęknie pod ich dotykiem


Yvonne Maria Nowak

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ ivka nowak

Teraz wszystko jasne, skąd te pewne "przypadkowości".
Pozdrawiam

@ Marek Porąbka

Marku, to ekfraza, napisana do pewnego obrazu - tutaj niestety nie ma możliwości wstawić zdjęcia...To nic, dziękuję za Twoją obecność :-)

Podoba mi się...

...zwrotka trzecia.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: