pod dotykiem nieba
rozebrane z muślinu ramiona
emanują spektakularną prostotą
na oczach księżyca
inaugurują festiwal pragnień
natchnione ciepłem palce
falują szeptem
gładząc kostki pianina
budzą uśpiony instrument
nastrojowa chwila
wspina się dreszczem w wypukłość
w posiadanie zagarniam usta
gdy opuszki przebierają w tonach
nim pożar obejmie siateczkę neuronów
pęknie pod ich dotykiem
Yvonne Maria Nowak
emanują spektakularną prostotą
na oczach księżyca
inaugurują festiwal pragnień
natchnione ciepłem palce
falują szeptem
gładząc kostki pianina
budzą uśpiony instrument
nastrojowa chwila
wspina się dreszczem w wypukłość
w posiadanie zagarniam usta
gdy opuszki przebierają w tonach
nim pożar obejmie siateczkę neuronów
pęknie pod ich dotykiem
Yvonne Maria Nowak
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@ ivka nowak
Teraz wszystko jasne, skąd te pewne "przypadkowości".Pozdrawiam
@ Marek Porąbka
Marku, to ekfraza, napisana do pewnego obrazu - tutaj niestety nie ma możliwości wstawić zdjęcia...To nic, dziękuję za Twoją obecność :-)Podoba mi się...
...zwrotka trzecia.Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena