Aktywistka na pół gwizdka (krater0)

autor: Moderator: Michał Zabłocki
5.0/5 | 7


pewnego razu w niezmiernie małym miasteczku    Wiatr_w_oczy
którego nazwy wymieniać tu nie wypada    krater0
odbyła się jak zwykle poważna narada    furgiello
w której każdemu dostało się po troszeczku    krater0

pani po prawej - za podsłuchiwanie pana    krater0
panu po lewej - za to, że dał się podsłuchać    Wiatr_w_oczy
babci pośrodku, że była ślepa i głucha    krater0
a aktywistce - za to, że przyszła zawiana    ~agat

cała opowieść zmierza powoli do puenty    krater0
ponieważ finał miejsce miał pod nocnym klubem    ~agat
gdzie aktywistka stawiała do rana wino    Wiatr_w_oczy

szereg wypadków i życia zwykłe zakręty    ~skup_palet
spowodowały iście publiczną rozróbę    krater0
krew się polała prawie jak u Tarantino    ~agat

Wiersz przetłumaczyli:


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

a co tam, może być! )
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: