Droga przez las

5.0/5 | 14


z kęp wrzosowisk rozrzuconych
na dywanie z igliwia
startują jak szybowce motyle
unosząc niezrealizowane myśli
których w strudze czasu
moje dłonie potrafią zatrzymać
zaplątany w milczenie
głosu swego nie słyszę

dzięcioł głośnym pukaniem
burzy leśną ciszę
sosny rozkołysały się w stadzie
kryjąc leśne tajemnice

zachodzące słońce
śledzi mrówcze ślady

i coraz trudniej
w zgiełku drogę odnaleźć



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

jest Pan mistrzem metafory i wyobraźni Panie Edmundzie... pozdrowienia !
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: