aspekt

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 11


kochał jeszcze te chwile
już martwe przebyte
i lata uschnięte jak róż
zakurzone bukiety

lubił graną życzliwość
konserwy dobrych rad
uśmiechy mrożone
starczały na dłuższy czas

obojętne było klepanie pleców
na zapas chwalenie
nie ogrzewało serca
pustych słów mówienie

osiągnięty cel tracił jego czas
uwielbiał tylko drogę do niego
szedł zawsze dłuższą by spotkać
życia szczery twardy los

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: