(IPOGS, Freestyle) uparciuch

5.0/5 | 6


Jest zwyczajny dzień poranek pachniał maciejką
słońce leniwie kulało się po horyzoncie
myśli zagłuszone ciszą drzemią w schowku pamięci
siedzę z na opak wywróconym zdaniem
łuszczą się słowa koślawe słowa
ustawiły się bokiem



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: