Przemijanie

5.0/5 | 13


Umęczona róża zrzuciła strojną,
utkaną z karmazynowych nut
sukienkę – ścieląc ziemię.

Na tle srebrzystych drobin szronu,
mieni się jeszcze odcieniami
głębokiej czerwieni z błękitem.

Nim słońce na nieboskłonie
rozpostrze rozżarzony wachlarz,
mięsisty aksamit utraci jędrność.

Jak wszystko – z upływem czasu.

Tylko wewnętrzne piękno
zachowamy na dłużej w pamięci.



©Ivka Nowak, 20 sierpnia 2014

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

hahaha - to mnie rozbawiłeś :-)))

@

U mnie też.
..Szron...na głowie
nie to zdrowie
lecz w sercu ciągle maj..
:-))

@

Ja również nie cierpię zimy Marku, a w moim rejonie już pierwszy szron pojawia się nad ranem :-/

Moja ocena

Ładnie. Ale przypomina mi się Felicjan Andrzejczak z Budki Suflera jak śpiewał (Noc komety)
...Skąd wziął się ten śnieg
pośrodku lata...
Brrrrr. Nie cierpię zimy.
Moja ocena: