w sadach jabłoniowych

5.0/5 | 6


złapać słowa jak motyle
w siatki ugładzenia
niecierpliwe poruszenia dłoni
ująć z dyscypliną

nabrać powietrza
by nie utonąć
w ostatnich falach Morza Czerwonego
z figowym liściem w drodze

kuszą zakazane owoce
niezmiennie w sadach
bez wpływu na imię

jestem (nie)ewa
mój mężczyzna pnie się pachnącym groszkiem
po nodze wciąż do odkrycia
w zależności od pory roku

zawstydzony wąż
chowa się za drzewem
nie przewidział innego wymiaru
tuż za bramą

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

Do Izy
Izo czwarta zwrotka.
Prawda?

Moja ocena

też mi się podoba, świetne metafory!
Moja ocena:  

Moja ocena

Doskonały.
Moja ocena: