tak niedawno

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 6


wczoraj tańczyłaś kółko graniaste
kolana moje strzelały nieśmiało
dzisiaj do walca ciebie prowadzę
w butach pięty z kojącym plastrem

jeszcze wczoraj skakałaś po drzewach
dusza mi na ramieniu truchlała
siódme poty na plecach czułem
dzisiaj szach matem mnie odstawiasz

dopiero co mojej rady niekiedy słuchałaś
pierwszych boleści koszmarów złości
teraz ja ciebie słucham i staram
za twoim życiem jakoś nadążyć

jeszcze wczoraj byłem i stałem
po środku moich marzeń
przechodzę w natępną fazę
snucia nici wspomnień

przyszłość i tak się odbędzie
pozwoli nam z siebie dać
jeszcze to na co nas stać
nam tobie i mnie

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

Dziękuję za szczere słowa :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Początek...

...bardzo obiecujący. Szkoda że wszystko co dobre zamiera na drugiej zwrotce. Tak jakby musiał być skończony bardzo szybko. Ale potencjał jest. Może jeszcze trochę pracy nad tekstem.