przywitanie

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 11


przyleciał ogon z ozorem
w środku reszta niezorganizowana
szarpana rzucana wesoła
kapiąc śliną z brody
opadło mnie to szczęście
skomląc szczekając dookoła
radosne spojrzenie witało mnie
z kuchni bąknęło - ach to ty



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: