****

5.0/5 | 9


Młodość moja
nie była górna i chmurna
ale zwyczajna wariacka
pąsowe dni
prowadzały mnie
licho wie gdzie
miłości grały
w ciuciubabkę
nie zbierałam
rozlanego mleka
szklanka zawsze była
do połowy pełna

ideały porzucone gdzieś w kącie
dojrzewały
dogorywały
sama dziś nie wiem



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: