Otwieram oczy

autor:  Gosia Nowak
4.9/5 | 10


Kolor ubrań z czasem blaknie
Srebro z włosami się splata
Blask oczu przygasa
A i rozum własna drogę obiera.
Uśmiech jakiś mniej szczery
I twarzy wyraz spustoszały...

Gdy już kolor ubrań płowieje
- świat kolory traci.
To nie włosy nam szarzeją,
A pustki rzeczywistość się doczekała.
Nie blask oczy tracą
One błyszczą, lecz od bólu.
Rozum w zepsuciu się gubi
A uśmiech?
To tylko twarz maskę zakłada.
A konsensus jest taki,
że to los nas w chuja wali.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Beatrix

To miało być nawiązanie, delikatny paradoks tego co widzimy w pierwszym etapie życia, a co potrafimy dostrzec później. Oczywiście doceniam Państwa opinie i dziękuję.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Cha,

widzę, że I P. Marek podobnie TO widzi

Moja ocena Jeśli już

z ch...em to bez pierwszej zwrotki
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Tylko ja wiem dlaczego.
I bez pierwszej zwrotki.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: