Kulą w płot

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 13


leżę sobie na kwiatkach
i rozsnuwam myśl z rzadka
czasem piorun uderzy wprost w czerep
ślę pocztówki znad morza
przyprawiając poroża
obiecując poprawę w niedzielę

piję gorzką herbatę
schnę w tęsknocie za latem
ziąb się mści bo nie lubię go setnie
pielęgnuję pretensje
łza się trzęsie na rzęsie
i się życie w przód toczy dość szpetnie

fioletowych chmur kłąb prze
trzęsąc skórą i miąższem
deszcz zacina i moczy mi serce
oczekując na zmiany
liżę wciąż nowe rany
(przecież tylko chcę słońca nic więcej!)

amor chybia w płot strzałą
(mnie amorów zbyt mało)
w poniedziałek podleczę znów kaca
nos pudruję w lusterku
polansuję się w zgiełku
bo na starość się w głowie przewraca!!!

RC 14.05.14



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Mój komentarz

Niesamowicie muzyczny, niesamowicie rytmiczny i niesamowicie trudny w czytaniu. Kiedyś, dawno temu jedyną formą poetycką był wiersz regularny, z wieloma regułami i środkami stylistycznymi. Dlatego tak mało było poetów; poetą mógł zostać tylko prawdziwie utalentowany człowiek. Twój talent Renata zadziwia pomysłami, precyzyjnymi wersami ale przede wszystkim niezwykłą znajomością języka, którym się posługujesz oraz znajomością warszatu. To jest frajda Ciebie czytać.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Dzieki :)))

Bardzo mi milo, ze sie podoba :))))
Pozdrowionka dla wszystkich :))))

Moja ocena

ale fajne!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

przepiękne Renato :)

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

odbieram to jako satyrę na sanatoryjną pensjonariuszkę... przyprawiając poroża... ech Wy kobiety...
Moja ocena:  

Moja ocena

Czy wymagają oceny kolejne perełki takie jak:

ślę pocztówki znad morza
przyprawiając poroża
albo
fioletowych chmur kłąb prze
trzęsąc skórą i miąższem

Zawsze na takie perełki czekam, a buzia się sama śmieje.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: