w wirtualnej codzienności

5.0/5 | 10


nad wirtualnym gniazdem zdarzeń
zawirowały czarna ptaki tworząc
plamy na obłokach utkanych z marzeń
blade świty pokryły się kirem
na drugą stronę cienia odpłynęły
kolorowe jak wiosenna łąka motyle
zamknięty w klepsydrze minionego czasu
spoglądam na odległe galaktyki
w których usiłuje zobaczyć to
co nigdy nie mogło zdarzy

i wtedy żywi
stali się umarli



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: