nadejdzie

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 5


odejdź lepiej wczoraj
zanim dotrzesz
rozkoszy nie oczekuj
gdy w drogę ruszysz

gwiazda spadnie z krzesła
dla ciebie
wyżej się nie wzniosła
z braku miejsca na niebie

ty i ona
będziecie sobie nierówni
na przemian
sobie bliscy

moje miejsce przy oknie
trzymam zajęte
przetartej poduszki bebechy
czekają nieustannie

przyjdź lepiej już jutro
nie będę przygotowany
posadzisz mnie znów na krzesło
choć jestem tego nie warty



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: