finał

autor:  marakuja
5.0/5 | 8


Rzędy liter zawsze krnąbrnych
do niczego niepodobnych
niech zaniosą mnie w rejony
z moich marzeń wykrojone

w pierwsze strony wielkich gazet
pod redakcją niesłychaną
co w ducie stworzą razem
poetycką pierwszą damę

żeby potem być oddaną
sławnym hienom na pożarcie
i na koniec całej gratki
na ostatniej marnieć szpalcie.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: