echo ulicy
szpilki wystukują rytm kroków
klapki klepią jak najęte
gdy kobiecość
wymyka się spod kontroli
i niedopasowana spada z nóg
przeźroczyste pończochy bardziej
przylegają do ciała
niż czerwone sukienki z falbanami
zbłąkanych spojrzeń
a niespełnione miłości
może lepiej przeżywać dalej
tylko we wspomnieniach
nawet gdy odejdą
to i tak zawsze powrócą
iw, kwiecień 2014
klapki klepią jak najęte
gdy kobiecość
wymyka się spod kontroli
i niedopasowana spada z nóg
przeźroczyste pończochy bardziej
przylegają do ciała
niż czerwone sukienki z falbanami
zbłąkanych spojrzeń
a niespełnione miłości
może lepiej przeżywać dalej
tylko we wspomnieniach
nawet gdy odejdą
to i tak zawsze powrócą
iw, kwiecień 2014

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Iwonko, im więcej go czytam...
...tym bardziej się podoba.Druga zwrotka...
Te pończochy, te falbany spojrzeń.
Pięknie.
Moja ocena
Moja ocena