Skaleczenia

autor:  Urszula Bremer
5.0/5 | 4


"...Jedyną władzą, którą uznaję jest Bóg
i władanie nad samą sobą...".


Odbijam się od upływających dni
jak ćma, bolesne skaleczenia
kruszą równowagę.

W kolejnej wiośnie przybyło
srebrnych włosów, czas strąca
marzenia niczym ulęgałki.

Schorowany starzec,
na klęczkach prosi o jałmużnę,
obok -
w hotelowej restauracji
przynoszą na srebrnej tacy,
śniadanie dla psa.

Wygładzony botoksem
macho wydłuża własny cień.

Licencja na wychowanie
zamyka usta, otwierając kraty.
Czyżby zjawisko paranormalne -
normalne z całą pewnością, nie.

Ilu Baczyńskich nie dokończy
wierszy, by na rdzewiejącym
horyzoncie pojawiła się nadzieja.

Tymczasem - kolor oceanu,
wciąż taki sam -
od wieków.




czarnulka1953
20. 03. 2014



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: