diego

autor:  lukandiego
4.9/5 | 9


Diego

Rozchwiane owdowiałym
strachem bytowanie
dobiega kresu
konasz więc samotnie
przy drzwiach otwartych
niedorzecznych pragnień
okaleczony stokrotnie.

Wszystkie twoje noce
chciwie wypełniły
półmroki przeszłości
zaplątane w ciszę
giniesz pod gruzami
rozdętych ambicji
w otoczeniu mitów
i minionych chwil.

Znajdujesz zrozumienie wędrówki
u jej kresu pospolitego
nieleczoną samotność
zdradzisz drżeniem warg
w codziennej modlitwie .

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

giniesz pod gruzami
rozdętych ambicji ...to jest dobre , super metafora a wiersz skarzypyta

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Diego, bardzo mi się podoba ten wiersz, może
dlatego, że rozumiem ten przekaz
a wersy:
...nieleczoną samotność zdradzisz drżeniem warg
uczucie osamotnienia zginie w codziennej modlitwie..
- są piękne...
Serdecznie pozdrawiam :))

Moja ocena: