Stan nieważkości

5.0/5 | 8


Była dla mnie ważką
śmiertelną igraszką
przed którą trudno
było się obronić
kiedy swoim spojrzeniem
obejmowała
moje niepewne kroki
głos miała ciepły i czuły
a mój sen mocny głęboki

Czułem się jak Kolumb
gdy pod osłoną mroku
czule wkradałem się
we wdzięki jej ciała
każda chwila była za krótka
doba jak kołderka szczupła i mała

Teraz wszystka się zmieniło
w zgiełku zdarzeń
zawieruszyło się uczucie
zrewaloryzowało się miłość

I ona patrzy już
teraz na mnie
jakby inaczej

niedbale

Dzisiaj już wiem
nie kochała mnie wcale



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: