Zły moment
Małgorzacie Zajączkowskiej
Odeszła niespodziewanie
zaułkami wilgotnego zmroku
dyskretnie wymykając się
w ostatnim akcie spektaklu
kończącego się roku 2013
Jak słońce bezszelestnie
chowające się za horyzont
kiedy dzień nocy wyznaje miłość
Gdy wszystko się spełniło
a tak wiele jeszcze
było do powiedzenia
Pozostawiając pustkę
nasączoną bólem
której nie wypełnią
najpiękniejsze wspomnienia
Edmund Muscari Czynszak
3 stycznia 2014 r
Odeszła niespodziewanie
zaułkami wilgotnego zmroku
dyskretnie wymykając się
w ostatnim akcie spektaklu
kończącego się roku 2013
Jak słońce bezszelestnie
chowające się za horyzont
kiedy dzień nocy wyznaje miłość
Gdy wszystko się spełniło
a tak wiele jeszcze
było do powiedzenia
Pozostawiając pustkę
nasączoną bólem
której nie wypełnią
najpiękniejsze wspomnienia
Edmund Muscari Czynszak
3 stycznia 2014 r

Moja ocena
Moja ocena
@
Wiersz ten dedykowany był pani Małgorzacie Zajączkowskiej (aktorce). Po niespodziewanej śmierci jej mamy pod koniec ubiegłego roku. A związku z tym, że prowadziliśmy ze sobą rozmowę na temat poezji. I to ona poinformowała mnie o niespodziewanym odejściu jej mamy. Wiersz ten napisałem dla i Pani Małgosi Z.Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
smutne wiersze mają duszę tak jak człowiek
a uczucia zamieniają w proste słowa
Moja ocena
nigdy nie ma dobrego momentu, gdy odchodzi ktoś bliskiz wyrazami współczucia.Pozdrawiam Panie Edmundzie
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena