utkani ze snów

autor:  Wiesława Bień
5.0/5 | 14


rozchylam usta
nieszczelne coś szepczą
o cieple twojego oddechu

nie dotykaj
przeniknij
zabierz powietrze

sparaliżuj
bo rozpychają się dłonie

gdzieś między twarzami sfumato
ulegamy prawu przyciągania
wchodząc w boskie proporcje

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Wiesiu, piękny :))
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

Słuszna uwaga. Sfumato- to miałam na myśli.Dziękuję bardzo:)

Moja ocena Sfumoto?, Czy sfumato?

Chyba jednak sfumato, ale wolę sie upewnić
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

Taka jużem Ci:). Mam słabość do ułanów i arystokracji:) .Pozdrawiam wszystkich :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Ja jak ten ułan; prosił, prosił i wyprosił (wiersz).
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: