Złudzenia

5.0/5 | 11


Koronkowe strzępy
marzeń
jeszcze nieodkryte
a już ich pragnę,
w głębinach myśli ginę
za kolejną milą zmroku
Spragnioną dłonią
sięgam owoców słodkich
wiśni, które na wierzchołkach
pagórków zakwitły
Językiem penetruję
skraj powabnej przystani
którą pokonać muszę
zanim uległość jej skruszę
Niepostrzeżenie w gaj
zmysłowej rozkoszy wchodzę
umysł to już czuje
lecz nie widzą oczy

Kiedy je otwieram
wszystko się kończy



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

za Arkiem ...wow..... :)))
Moja ocena:  

...

wOw
ile w tym erotyzmu..

doskonałe..
pozdrawiam

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: