dno

autor:  Malwina
5.0/5 | 13


na każdy dzień tygodnia
przygotowywał dół niespodzianek
w weekendy głębszy

już nie próbowała przeskakiwać

z trudem przełykała posiłki i słowa
nie trawiła

unikała lustra bo uwierzyła
w to co wmawiał

z arytmetyki pamiętała tylko cyfrę zero
a przecież ukończyła Politechnikę

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

Marku zdecydowanie ten Hitchcock'a bardziej trafny
ale jak więcej interpretacji to dobrze.....

@

No to ja zmieniam film na jeden z odcinków "Alfred Hitchcock przedstawia".
Tam facet, maltretując żonę, kopie wieczorami w ogrodzie
prostokatny dół. Ona to obserwuje. Oficjalnie ma to być kompostownik.
A powyższe jest dowodem o zgubności komentowania treści zamiast formy.
:-)

Moja ocena

Moja ocena:  

@

nie Marku.....
tu mąż kopie psychicznie żonę, robi to regularnie,
a szczególnie gdy mu w pracy nie wychodzi
znęca się psychicznie, poniża, upokarza....

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Czyżby to nowy "Arszenik i stare koronki".
Tam był kopany Kanał Panamski w piwnicy.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: