Nic ze mnie

autor:  bronek z obidzy
5.0/5 | 2


Nic ze mnie dodać, nic podzielić, gdy tak niewiele pozostało,
w starganych włosach ślady bieli; kto zechce coś, co posiwiało,
tylko ten wiatr, gdy je palcami, na pięć rozdzielam w zamyśleniu,
układa potem, rozczochrane, zbierając słabe, jak grzebienie.


Spadają liście kolorowe, a ze mnie nic się nie da dzielić,
pochylę jeszcze niżej głowę, zacznę posłanie z liści ścielić
grzebieniem ze skostniałych palców, igliwie świerków, jodeł, sosen,
odsunę i pogadam z wiatrem, niech skryje lasem ciało bose.


Nie żałuj, brzozo, góralowi, listków na głowę posrebrzoną,
tylko mi nie zakrywaj powiek, resztę - brzozową skryj pierzyną,
skoro nic ze mnie dla nikogo, niech chociaż czasem łzę uronię,
dziki króliku, pędź swą drogą , ja już Cię nigdy nie pogonię.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Wez mnie z soba...

"póki blękit...niezamknięty..."
Moja ocena: