Do poduszki.

autor:  Ann Marie Lech
5.0/5 | 7


szaleństwo, nie ma ostrych pazurów,
nie przeszywa bólem ani nie daje spać.

Szaleństwo pieści moją duszę
i kołysze mnie do pozornego snu,
a w tym śnie, nie ma bólu,
nie ma niepokoju.

Jest tylko pusty pokój,
z niebieskim kubkiem i
świecą co nigdy nie gaśnie.
A on?
Nie wierzy w moje szaleństwo,
bo to przepełnia go smutkiem.
Dlatego on patrzy i czeka
aż moja wyobraźnia zaśnie.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: