Doczesność.

autor:  Ann Marie Lech
5.0/5 | 6


Unoś mnie do najdalszych zakamarków
twojego umierania.

Pieść mnie na katafalku namiętności,
grzeb mnie żywcem , z sadystycznym
pragnieniem mojego zmartwychwstania.



Upijam się sokami Twoich zwłok,
tak ci do twarzy w żałobnym rozkładzie.


Białe strugi istnienia,
na kirze z mego uda.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

toż to nekrofilia ha! ha! pozdrawiam
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Jako prowokacja ....

...artystyczna, OK.
Ale nie wszystkim to się będzie podobać.
Jak mawiają; kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi.

@

mocny, bardzo
Harry ma rację, mi to udo też zgrzyta .....

Moja ocena

Moja ocena:  

Mój komentarz

Udo zakłóca odbiór. Wybacz, zwykle nie czepiam się słówek, ale skoro Twój wiersz zwrócił moją uwagę, nie mogłem się powstrzymać.