konie

autor:  marakuja
5.0/5 | 9


pamiętam tę listopadową noc
kiedy w śniegu konno przemierzaliśmy lasy
w podlaskim

godzinami uczyłeś mnie prawidłowego dosiadu
zwłaszcza gdy pewnej nocy stwierdziłeś
że mam uda jak stal

chciałeś wyć do księżyca
ale ja pragnęłam ciszy
i twoich spieczonych ust w zimnej ciemności

ty zostałeś wiernym mężem
ja zostałam wierna samotności
w stajni czekają już nie na nas dyskretne konie



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@Andrzej

ja mam nadzieję być jednak wierną żoną :) a o takich wyskokach to chyba nawet lepiej nie pisać. błędy młodości, tylko takie poetyckie, jak się wspomina :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Zachowanie wierności, chociażby tylko od czasu do czasu, to ważna rzecz.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: