Historia nie biblijna

autor:  jakub mistral
5.0/5 | 18


Spotkałem cię w czasach
kiedy drogi nie miały drogowskazów,
a błądzenie było rzeczą ludzką.
Nie było w nas nic z boskości,
zagubiony we mgle.
po omacku pieściłem
korę drzew
w poszukiwaniu północy.
Czas nie był łaskawy.

Uciekaliśmy do Betlejem
przed wzrokiem Heroda,
małego hotelowego pokoju
na krańcu świata,
by narodzić się na nowo
w stajence marzeń
miedzy pragnieniem a strachem.
Twoje dłonie na mych plecach
czuję do dziś.

W starych księgach
wyblakł atrament tamtego nieba,
nikt nie naprawiał błędów,
nie korygował słów
wypowiedzianych potem w ogrójcu..
Ukrzyżowaliśmy
naszą miłość na wzgórzu,
zmartwychwstanie
zakrawa na cud.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  
07.02.2014,  kth

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Dziękuję wszystkim

za oceny i dobre słowa :)

Moja ocena

Bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam :)
Moja ocena:  

Moja ocena

Po raz enty pochłaniam pierwszą zwrotkę.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

bardzo ciekawy wiersz...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

I ja też jak Waldemar.
Znakomity.
Moja ocena:  

Doskonały pomysł

aby wpleść nowoczesną historię miłosną w osnowę historii biblijnej. Wiersz bardzo zwarty stylistycznie i ciekawie opowiedziany. Z przyjemnością przeczytałem.