SOSNA

5.0/5 | 11


Wyrzucam lustro po tobie.

Nie pokazałeś mi w nim
nawet palca prawej dłoni,
mrugnięcia okiem,
kącika uśmiechniętych ust.

Nie gustowałeś w sztuczkach
umarłych. I chcę wierzyć,
że nie spoglądałeś na mnie
z politowaniem.

Czy teraz się dąsasz?

"Mogłaś dać mi szansę.
Ale żeby tak od razu wyrzucać?
Taflę, która uparcie
odbija świat bez niedomówień?"

Gładka wyremontowana ściana
Jest twoim wierniejszym odbiciem,
wizerunkiem nicości.

Zawieszę na niej lustro żywych,
w oprawie z sosnowego drewna.



(Z tomu "Trzy ołówki", Wydawnictwo Austeria, Kraków-Budapeszt, 2013 r.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: